Refleksolodzy piszą
Witaj Wando
Prosiłam Cię około trzy tygodnie temu o radę w sprawie mojej pacjentki, której siniały stopy, nakładała placki jodyny (bierze hormony tarczycy). Dałaś mi wtedy kilka bardzo dobrych rad, prosząc bym się odezwała po kilku zabiegach już wtedy wiedziałaś że pójdzie teraz szybko. Już wtedy też wiedziałaś że ma w sobie więcej problemów niż zimne stopy i dłonie i tarczyca.
Tak, tak - bolące kolano i biodro, szum w uszach i rozregulowana praca wszystkich gruczołów, wciąż miałam problem z refleksem przysadki mózgowej bo się chowała - teraz jest lepiej. W refleksach miednicy dużo zastygłej galarety i wciąż bardzo bolesne, w rejonie tym ma poniżej refleksu macicy jakby bąbelek - mięciutki czerwony po zabiegach trochę zmalał.
Zaproponowałam kontrolę ginekologiczną. Czeka na wynik badania cytologicznego, ale oprócz tego lekarz stwierdził tzw. pęcherzyk Nabota na szyjce macicy.
Nieprawdopodobne co powiedzieć mogą stopy :-),Czyżby ów bąbelek wskazywał na obecność pęcherzyka? Będzie go usuwał. Na wierzchu stopy od podstawy palców w dół kilka "mięsistych grudek". Zanim do mnie trafiła chodziła po lekarzach którzy stwierdzili u niej gościec stawowy ze względu na bóle w nadgarstku (obecnie nie odczuwa w nich bólu) i lekkie zgrubienia palców rąk.
Pisałam też, że 3 pierwsze zabiegi miała tak twarde nogi że nic nie czuła pomimo moich ogromnych wysiłków. Dopiero na czwartym zaczęła coś czuć. Jak poprosiłam Cię o radę była po sześciu zabiegach i od miesiąca stawiane placki wciąż znikały. A oto co działo się po wdrożeniu do zabiegów Twoich rad:
- zabieg I - w jego trakcie po przejściu ze stopy prawej na lewą ta już była sina. Rozpracowałam wszystko bardzo dokładnie. Nogi wysmarowałam do kolan maścią z sadła świstaka - jak zaleciłaś, grzałam stopy gorącym termoforem :-) zadałam zadanie domowe :-)
- zabieg II - przyszła na zabieg z ładnymi różowiutkimi ciepłymi stopami (jestem zadowolona) co prawda wciąż szumi w uszach, ale nogi już są miękkie, wciąż bólem odzywa się u niej biodro. wykonuję zabieg + masaż końcowy maścią z sadła świstaka + gorący termofor i zadanie domowe i prośba o robienie notatek co odczuwa,
- zabieg III - na zabieg przyszła z szarymi stopami i 2 spisanymi kartkami tego co się w niej działo. to głównie ukłucia szczypania, swędzenia, pieczenia i pobolewania w całym ciele włącznie z okiem. wykonuję zabieg + masaż końcowy maścią z sadła świstaka + gorący termofor i zadanie domowe
- zabieg IV - na zabieg przyszła z ładnymi "normalnymi" stopami. Podczas zabiegu zgadnie stwierdzamy że dużo bólu z nich ustąpiło, ale wciąż odzywa się bólem biodro, ból czuje od pośladka przez pachwinę do kolana. W uszach wciąż szumi - proponuję "odśluzowanie" organizmu. Ale pojawiają się momenty że szum ustaje po czym pojawia się ale już o mniejszym natężeniu. Nie ma już zimnych stóp, śpi bardzo dobrze. placki jodyny wciąż znikają.
- zabieg V - nie pojawił się ból biodra, pacjentka chce zmniejszyć wizyty do 1 tygodniowo. Twierdzi że czuje się jak nowonarodzona tylko jeszcze ten szum w uszach może i na to przyjdzie czas.
Wykonałam jej 2 zabiegi na twarzy jeden zaproponowałam sama po 4 spotkaniu (po zabiegu spała 10 min) o 2 poprosiła sama wykonałam tydzień temu. Jak twierdzi po zabiegach "jakby zobojętniała", tłumaczę jej że się wyciszyła bo faktycznie nawet na zabiegach była ciągle czymś zmartwiona, ciągle się spieszyła. To jakby od niej odeszło co odbiera jako zobojętnienie na rzeczywistość.
Jestem z nią jutro umówiona na kolejny zabieg, ale już dziś wiem że wrócił ból biodra. Przyznaje się że miała w tym swój udział ponieważ przed świętami już zabrała się do gruntownych porządków, ponad to w pracy - jest sprzedawczynią w sklepie spożywczym - też więcej ma teraz pracy. Twierdzi że pracę domową wykonuje tyle że tylko w tych momentach gdy zaczyna boleć. Z jej dolegliwości został tylko ten ból w biodrze. Jak go zwalczyć. Wciąż ma bolesne refleksy w obszarze między kostką a refleksami macicy i jajników no i samym biodrze -kolanie. Czy masz dla mnie jakąś skuteczną radę dla szybszego pozbycia się tej dolegliwości?
Jeszcze jedno pytanie: Jestem po I stopniu refleksologii na twarzy: co zrobić jeżeli pacjent w trakcie zabiegu rzewnie płacze czy przerwać zabieg pozwalając na wypłakanie się czy też kontynuować?
I to już tyle Kochana Wandziu. Bardzo jestem Ci wdzięczna za pomoc.
Cieszę się że uznałaś mnie już za "jedną z nas" i nie poskąpiłaś mi swoich rad. Pisałaś, że nie pamiętasz mojej buzi - to nic. Ale może pamiętasz tę osobę która ostatnimi czasy towarzyszy w podróży na kursy Krysi Sobańskiej. Kręcona blondynko-szatynka ze średnio długimi włosami - to ja. Krystyna bardzo we mnie wierzy a jej wiara dodaje mi skrzydeł.
Pozdrawiam bardzo serdecznie mam nadzieję że nie zanudziłam Cię tym listem
Ela z Przeworska
Copyright © 2006